
Pracka zrobiona z okazji miedzynarodowego dnia walki z HIV
i próby pobicia rekordu Guinessa.
Scianka miała miec ok. 1,5km długości, ale niestety! Dzis rano władze uniwersytetu odmówiły otwarcia boiska z obawy, że zostanie zdewastowane przez writerów, odcinajac w taki sposob sporą cześć sciany(jedną-trzecią???)
Finalnie ci, którym udało się przejść w miare wczesnie wybrali sobie miejsce i namalowali to co chcieli. Czyli klasyk kto pierwszy ten lepszy. Wszyscy którzy sie pojawili ( cieżko określić ile osób uczestniczyło ale do akcji zarejestrowało sie ponad 300) mniej lub bardziej zadowoleni wykrzesali sobie miejsce i mazneli coś.
Podsumowując pozytywnie, żal tylko organizatów, którzy włożyli w to sporo pracy i nieosiągneli efektu.
Cóż bywa!