Thursday, 23 October 2008



11 comments:

bobo bot-kilek said...

boskieeeeeeeeeeeeeeee brachu boskie :*

bartas said...

no zajebiste tylko nas tam do okoła brak

Człowiek Potas said...

srogo srogo

chylo said...

no to pakować walizki!!!
;-) srogi to mi przesłał link miro
http://tokyoplastic.com/
powodzenia

kartoteka said...

klawskie densy makabrensy chylonio :)widzę, że mroczny klimacik się ciebie trzyma. a i dobrze :)

esteban said...

Wyjebane... wyjebane...

bartas said...

znamy tokioplastic w polszy i może mam czyścić buty ...hahaha

chylo said...

no ja nie znałem :-( ciągle jeszcze słomę w butach znajduje

Mr. Herring said...

Jak wszyscy, Chylo, jak wszyscy. Znaczy i słoma i zajebiste. I vogle. A ja tam braku siebie tam nie czuję, za to czuję mały brak tutaj. Snif.

przemek said...

no eleganckie kolego:D
jak tam żcyie w madrycie? pozdrawiam;d

miro said...

chylo, WRESZCIEEEEE, dawno nie zagladalem tu. ale sa. lefony zyja!!!!! i wiem ze to dopiero poczatek ich drogi!!!!trzymam kciuki wujo