Tuesday, 8 January 2008

Wraz z duchem noworocznego czasu, zepsutego karpia w galarecie,wyliniałej choinki, wykupionych wyprzedarzy i niepotrzebnych mikołajów postanowiłem sobie postanowić, postanowienie noworoczne!!!
Postanowiłem zacząć od spraw najprostszych i najmilszych, aczkolwiek jakże istotnych. To przecież te najdrobniejsze i najbardziej codzienne czynności determinują całe nasze ŻYCIE, nadając mu smak i wartość !!!
Koniec zamuły i gnidingu i niech mnie gromy siarczyste, piekielne pochłoną
jak nie uda mnie się co jaki czas zebrać aby wrzucić co nieco tu o!
Tak więc, wszystkiego najlepszego w roku ślepej kiszki i kulawej wątroby
i na boga
OGARNIJMY SIĘ!!!

noworoczne wychodzenie z dołka

2 comments:

andrzejowski said...

Te chylinski...a Ty juz sie ogarnales nieogolona mordo zapita Ty?

chylo said...

staram sie staram twoje zdrowie!!!